O autorze
Daga i Piotrek Andryszczak - uczestnicy 35 wyprawy polarnej do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie i 40 wyprawy polarnej do Polskiej Stacji Antarktycznej "Arctowski" na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych. Autorzy bloga www.dompodbiegunem.pl

Fiord Hornsund

fot. Piotr Andryszczak
Lokalizacja Polskiej Stacji Polarnej nie jest przypadkowa – placówka znajduje się w jednym z bardziej malowniczych miejsc na Spitsbergenie, tuż nad fiordem Hornsund.

To właśnie to miejsce wybrali w 1956 roku uczestnicy grupy rekonesansowej z prof. Stanisławem Siedleckim na czele jako lokalizację przyszłej placówki naukowej.



Pochodzenie nazwy Hornsund jest związane z… pewną pomyłką. Nazwy norweskie często są tworzone poprzez dodanie przyrostka określającego rodzaj miejsca do nazwy właściwej (np. „breen” oznacza „lodowiec” – Hansbreen, „dalen” to „dolina” – Revdalen etc.) – w tym przypadku „sund” znaczy tyle co „cieśnina”.

Kiedy fiord został odkryty przez Jonasa Poole’a, angielskiego wielorybnika, na początku XVI wieku, było tu tak dużo lodu, że wpłynięcie do niego było niemożliwie. Stąd uznano, że to cieśnina, a nie fiord. Przedrostek „horn” zaś pochodzi od norweskiego słowa oznaczającego „róg”, ponieważ na lądzie znaleziono poroże renifera.



Stacja jest położona w niewielkiej zatoczce (Isbjørnhamna – Zatoka Białych Niedźwiedzi), wewnątrz fiordu Hornsund, który od zachodu wychodzi na Morze Grenlandzkie. Płynąc w kierunku wschodnim, mijamy Hansbuktę, zatokę pod czołem Lodowca Hansa, gdzie często prowadzone są pomiary dna morskiego.



Innym ciekawym miejscem jest Gnålberget w paśmie Sofiekammen, u którego stóp stoi drewniany hus traperski, pozostałość dawnych czasów, kiedy w Hornsundzie polowano na niedźwiedzie polarne i inne zwierzęta. Tu w 1995 roku zimował Wojciech Moskal, zdobywca bieguna północnego wraz z Markiem Kamińskim. Sam szczyt zaś, który od strony fiordu ma postać stromej ściany, jest siedliskiem wielu ptaków – są tu np. kolonie nurzyków i mew trójpalczastych.



Zaraz za Gnålberget otwiera się wejście do Burgerbukty (norw. „bukta” to zatoka), która dzieli się na wschodnią i zachodnią. Do jej wschodniej części wpada Lodowiec Paierl, miejsce, gdzie również prowadzi się badania naukowe.



Mijając mocno wysunięty Przylądek Treskel, docieramy do Brepollen – sporej zatoki otoczonej wpadającymi do niej lodowcami, która zamyka fiord Hornsund.



Została nam jeszcze południowa część fiordu – mamy nadzieję, że jeszcze w czasie naszego pobytu tutaj uda nam się ją zobaczyć.
Trwa ładowanie komentarzy...