O autorze
Daga i Piotrek Andryszczak - uczestnicy 35 wyprawy polarnej do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie i 40 wyprawy polarnej do Polskiej Stacji Antarktycznej "Arctowski" na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych. Autorzy bloga www.dompodbiegunem.pl

Skrzydlaci mieszkańcy Spitsbergenu

Fauna na Spitsbergenie może i nie jest zbyt bogata, ale za to jej ptasi przedstawiciele mają tu swoją całkiem pokaźną reprezentację pomimo nieprzyjaznych warunków klimatycznych.

Szacuje się, że cały archipelag Svalbard zamieszkują ok. 203 gatunki ptaków, ale nie przebywają one tu przez cały rok.



Wszystkie ptaki, z wyjątkiem pardwy górskiej i mewy modrodziobej, odlatują na zimę w sierpniu-październiku i wokół Stacji robi się bardzo cicho, co jest dość ciekawym doświadczeniem dla człowieka od małego przyzwyczajonego do miejskiego gwaru.

W okresie od stycznia do marca przylatują na Svalbard pierwsze ptaki. Są to głównie gatunki gniazdujące na klifach skalnych, np. nurzyki polarne i alczyki, którym nie przeszkadza gruba warstwa śniegu pokrywająca tundrę.



Natomiast w maju i czerwcu wracają te ptaki, które gniazdują na tundrze i żywią się rosnącymi na niej roślinami – bernikle białolice czy rybitwy popielate.

Ze względu na krótkie lato, młode szybko dojrzewają, aby po upływie dwóch miesięcy być gotowe do dorosłego życia.



Największymi drapieżnikami polującymi na jaja, młode i dorosłe osobniki są lis polarny i mewa blada (samce potrafią ważyć do 2,7 kg!), która właściwie jest wszystkożerna – testy naszych kolegów z poprzednich zimowań wykazały, że po zjedzeniu 6 jajek na twardo ma problemy z utrzymaniem równowagi:)



Niektóre ptaki, jak np. alczyki, są wobec ataków drapieżników całkowicie bezbronne, ale są też takie, które potrafią dzielnie walczyć w obronie swoich młodych. Rybitwy popielate atakują każdego intruza, który pojawi się w ich kolonii, a że gniazdują blisko Stacji, trzeba bardzo uważać, żeby nie zostać dotkliwie przez nie podziobanym. Podobnie atakują wydrzyki, których młode beztrosko chodzą sobie po tundrze. Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest przymocowanie do plecaka kijka (ptaki będą go atakować zamiast nas) lub opędzanie się rękami jak na poniższym zdjęciu:



Inną strategię stosuje biegus morski, który usiłuje odwrócić uwagę potencjalnego drapieżnika… grą aktorską. Udaje kulawego lub rozkłada skrzydła w taki sposób, aby intruz uległ złudzeniu, że jest chory i łatwiej go upolować, niż pisklęta, których chroni. Żałosne dźwięki, które przy tym wydaje potęgują efekt, który chce osiągnąć.

Jedynym ptakiem śpiewającym na Svalbardzie jest śnieguła i to ona zwiastuje tutaj wiosnę. Choć ten sympatyczny ptak od paru tygodni jest już obecny w Hornsundzie, a jego śpiew słychać w pobliżu Stacji, śnieg uparcie pokrywa tundrę, ale mamy nadzieję, że to już ostatnie podrygi zimy.



Polska Stacja Polarna znajduje się na terenie Parku Narodowego Południowego Spitsbergenu i wszystkie ptaki, które tu gniazdują są pod ochroną. Oprócz wspomnianej kolonii rybitw popielatych, które są zmorą meteorologów i geofizyka (muszą przechodzić przez ich teren, żeby dostać się do urządzeń pomiarowych), koło Stacji znajduje się kolonia alczyków. Reszta ptaków natomiast regularnie odwiedza Stację, więc w lecie jest tu rojno i gwarno.
Trwa ładowanie komentarzy...