O autorze
Daga i Piotrek Andryszczak - uczestnicy 35 wyprawy polarnej do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie i 40 wyprawy polarnej do Polskiej Stacji Antarktycznej "Arctowski" na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych. Autorzy bloga www.dompodbiegunem.pl

Barwne spektakle Północy

Pierwsza zorza polarna (24.09) fot. Piotr Andryszczak
Chodzi oczywiście o zorzę polarną, nazywaną na tej półkuli „aurora borealis”. To piękne zjawisko towarzyszy nam od drugiej połowy września.

Trudno mówić o jakiejkolwiek regularności tych wspaniałych widowisk, ponieważ zorzę można zobaczyć jedynie na bezchmurnym niebie, a tutejsza pogoda nie zawsze nas tak rozpieszcza. Niemniej, kiedy już jesteśmy świadkami tego zjawiska, rekompensuje to długie oczekiwanie w postaci wspaniałych wrażeń i pięknych zdjęć.

Zjawisko zorzy powstaje w wyniku oddziaływania elektrycznie naładowanych cząstek wyrzucanych przez Słońce na rozrzedzone gazy wysokich warstw atmosfery, głównie jonosfery, czyli warstwy rozciągającej się na wysokości ok. 80-85km nad powierzchnią Ziemi. Kolor zorzy zależy od rodzaju pierwiastków, których atomy są pobudzane przez wiatr słoneczny i zazwyczaj jest to zielony lub czerwony. Do tej pory podziwialiśmy zielone zorze, natomiast wczoraj nad pobliskim Lodowcem Hansa po raz pierwszy pojawiła się czerwona. Wrażenie potęguje rozgwieżdżone niebo i wszechobecna cisza – taką ciszę słyszy się w niewielu miejscach.
Trwa ładowanie komentarzy...